niedziela, 21 października 2012

Drożdże piwne a piekarskie.


Witajcie!

Temat drożdży bardzo odsuwałam od siebie bo pomimo już dużej wiedzy na temat ich spożywania i dawkowania ciągle targają mną obawy.....


Picie drożdży to naprawdę duże wyzwanie ponieważ nieumiejętne ich spożywanie może spowodować więcej złego niż dobrego.

Dlatego postanowiłam dziś całkowicie zaspokoić moją ciekawość i sporządzić post porównawczy dwóch znanych nam rodzai drożdży.



Drożdże piekarskie:





Wiele z was piło, albo nadal je pije, Ja osobiście ciągle się boję. Skutki uboczne złego ich spożywania są naprawdę niepokojące.

Ale Ja nie o tym, chciałam porównać w tym poście zawartość witamin w jednych jak i drugich.



źródło:







Tak więc reasumując dwa wykresy dzienne zapotrzebowanie wygląda następująco:

  • Wit B1 w 100g drożdży jest jej więcej niż nasz organizm potrzebuje
  • Wit B2 jest dostarczona w jakichś 90%
  • Wit B3 w 80%
  • Wit B6 w jakichś 30%
  • Zawartość Wit B9 znacznie przewyższa dzienne zapotrzebowanie,
  • Potas 600mg a dzienna dawka to 3500mg
  • Fosfor 300mg a dzienne zapotrzebowanie to 1250mg
  • Cynk 10mg, a dzienne zapotrzebowanie to 15mg
  • Żelazo 3mg gdzie dzienne zapotrzebowanie to 18mg
  • Witamina H (Biotyna) - szukałam jej zawartości w tych drożdżach i nie znalazłam, najwidoczniej jej zawartość jest znikoma. Ale może któraś z wie ile jest jej w tych drożdżach.



Drożdże piwne:






Praktycznie na każdym forum jakie odwiedziłam w poszukiwaniu informacji o drożdżach są informacje o tym, że są one o wiele lepsze dla ludzkiego organizmu.
Zawartość witamin potrzebnych dla dobrego funkcjonowania organizmu jest w nich o wiele większa niż w spożywczych i są lepiej przyswajalne.

No więc zobaczmy:






Więc zawartość witamin przedstawia się następująco:


  • Wit B1, B2, B6, Nicyna i Kwas foliowy w 100g zdecydowanie przewyższa dzienne zapotrzebowanie na te składniki,
  • Kwas pantenowy jest go minimalnie mniej niż wymaga dzienne zapotrzebowanie,
  • Zapotrzebowanie na Magnez, Potas, Fosfor, Jod jest w 100% spełnione, a nawet je przewyższa,
  • Jedynie cynku jest trochę mniej niż nasze dzienne zapotrzebowanie,
  • Witaminy H w drożdżach piwowarskich jest 80 mikrogramów w 100 gramach, jest to mało bo nasze dzienne zapotrzebowanie to min 250 mikrogramów, ale lepsze to niż nic!



Podsumowując:

Jedne i drugie drożdże są wartościowym produktem jednak patrząc na zawartość witamin w drożdżach piwnych wiem że one są bardziej bogatym w składniki mineralne produktem zaspokajającym potrzeby naszego organizmu.

Jednak biorąc pod uwagę dostępność i cenę piekarskie wiodą prym wśród włosomaniaczek.
Ja jestem zdania, że lepiej pić jakieś niż żadne. 

Sama jednak zdecyduję się na piwne ponieważ zawierają więcej wartościowych witamin niż te sklepowe.
Ale będzie to dopiero za jakieś dwa miesiące ponieważ spożywam teraz biotynę 500 mikrogramów w tabletkach i nie chcę przekombinować! 


A Wy jakie piłyście?
Były efekty?



CapellliBelli



23 komentarze:

  1. nie piłam, jakoś mnie do tego nie ciągnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny artykuł :) Powiedz mi tylko proszę, gdzie zaopatrujesz się w drożdże piwowarskie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdże piwne dostaniesz albo na portalach aukcyjnych (ale uważaj bo sprzedają też specjalne ich odmiany dla zwierząt!), albo w aptece jednak musisz zaznaczyć że chcesz w proszku a nie w tabletach(no chyba że wolisz takie), na te w proszku trzeba czasem poczekać kilka dni aż apteka je sprowadzi bo raczej ich nie mają na magazynach, ach i tu jeszcze cena - te spożywcze kosztują tylko 0,79zł a te piwowarskie od 8zł do nawet 35zł.

      Usuń
    2. Dzięki za szybką odpowiedź. A możesz jeszcze napisać jakiego producenta są te drożdże z apteki?

      Usuń
  3. Szkoda , ze piwne sa tak słabo dostępne :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku mojego włosomaniactwa piłam drożdże piekarskie (zalane wrzącym mlekiem lub wodą, bez żadnych dodatków). Aktualnie spożywam drożdże piwowarskie :). Bardzo sobie chwalę wpływ drożdżowego napoju na mój organizm, szczególnie na wygląd skóry twarzy :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie niedługo skończę pierwszy miesiąc kuracji drożdżowej. Piję te piekarskie :) Chyba nie mogłabym już bez nich żyć, tak się przyzwyczaiłam do ich smaku :P

    OdpowiedzUsuń
  6. no próbowałam pić, na prawdę próbowałam, i to nie jeden raz do tego podchodziłam, ale nie wychodzi mi to na dłuższą metę - bo smak, bo zapach :P więc to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się czy i Ja nie dam rady....W ostateczności będę spożywać te w pastylkach...

      Usuń
  7. Witaj. Ja troche off-topowo. W jakiej postaci pijesz siemię lniane które pijesz i daje efekty? Jak wygląda cały przebieg przygotowania do siemienia do picia?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie piję, jak wspomniałam w innych postach uczuliło mnie.
      Ale jak piłam to dwie łyżki stołowe zalewałam wrzątkiem do połowy szklanki i odstawiałam na 5-6 godzin, po czym wypijałam.

      Usuń
  8. piłam robiłam przerwę i piję dalej. Lubie iech smak z kawą 3w1. A jestem soobą co nienawidzi zapachu drożdży i ich smaku. Jedynie ta kawa zabija i smak i zapach:) Teraz staram się dodawać je do odżywki. Chcę spróbować pić/ nakładać drożdże piwne

    OdpowiedzUsuń
  9. piłam piekarskie :D Od 1/4 do 1/2 kostki dziennie zalewałam wrzątkiem i dodawałam galaretkę :)na początku nie mogłam się przemóc, ale po tygodniu już piłam "ze smakiem". Od listopada znów zaczynam pic. A efekty... stan włosów, cery i paznokci mi się poprawił. Szczególnie widać to po paznokciach. Już od 2 miesięcy nie piłam drożdży a paznokcie dalej twarde :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja piłam drożdże przez równo tydzień.. i w życiu nie miałam TAKIEGO wysypu syfków, jak po tym.. Miałam je na szyi, policzkach (czyli w miejscach gdzie NIGDY nie miałam pryszczy). Dlatego niestety musiałam sobie odpuścić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drożdże właśnie tak działają, że do dwóch tyg wywalają z twojego organizmu wszelki tzw. syf czyli odtruwają organizm a później może być już tylko lepiej, jak to się mówi "żeby być pięknym trzeba cierpieć" niestety ;)

      Usuń
  11. Piwowarskie mają tyle jodu? To niedobrze. Na pewno ich zatem nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat jod jest wskazany, ze względu na problemy z tarczycą i zatokami.

      Usuń
  12. Jeśli zawierają dużo jodu to wskazane dla uzależnionych od słodyczy. Hamują łaknienie na słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  13. to jest ilość w 100 gramach drożdży piwowarskich?

    OdpowiedzUsuń
  14. wg Malachowa (glodowki oczyszczajce i zdrowe odzywianie) drozdze piekarskie sa bardze szkodliwe dla mikroflory w jelicie grubym a dokladnie ja niszcza produkujac sluz....

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i pozostawienie śladu po sobie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Recent News